Informatyk, który tworzył popkulturę

Chyba każdy z nas słyszał choć raz nazwisko Steve’a Jobsa – założyciela firmy Apple, który uznawany był nie tylko za wielkiego biznesmena, ale także za wizjonera. Dziś możemy mówić, że swoją pracą i pasją wniósł nie tylko wielki wkład w branży technologicznej, ale także w dużej mierze przyczynił się do rozwoju popkultury. Współcześnie nadgryzione jabłuszko, symbol Apple, jest czymś więcej niż tylko logo firmy.
Nie da się ukryć, że posiadanie sprzętu z charakterystycznym znakiem wiązane jest z czymś więcej, niż przywiązaniem do określonej firmy i jej rozwiązań technologicznych. Ma być odzwierciedleniem stylu życia, a także świadczyć o wyznawanych przez użytkownika wartościach. Jabłuszko Apple można uznać dziś za jeden z wielu elementów popkultury.
Jest to symbol rozpoznawany na całym świecie, w prosty sposób przekraczający granice językowe. Ma oznaczać chęć wyniesienia się ponad to, co masowe i powszechnie uznawane za dobre. „Wyznawcy” Apple w pewien sposób oddają Steve’owi Jobsowi hołd, podziwiając jego wizjonerstwo, oryginalne pomysły i chcąc ruszać w jego ślady.
Co więcej, o założycielu Apple powstają dziś książki i filmy, które stają się swoistym „przewodnikiem” i motywacją do działania dla wielu ludzi.
https://e-keller.pl/
Przeczytaj również: Czym jest metoda All on 6 i jakie są jej zalety?
Przeczytaj również: Czy stolarka aluminiowa może być stosowana w konstrukcjach pasywnych i energooszczędnych?
Przeczytaj również: Czy wynajem busa jest opłacalny dla małych grup?
Polecane artykuły

Snapchat w marketingu online
Snapchat to całkiem nowy kanał społecznościowy, który może okazać się skutecznym narzędziem marketingowym. Ta aplikacja na telefon umożliwia tworzenie „snapów”, czyli zdjęć czy filmików, które widzą inni użytkownicy. Pojawiają się jedynie na chwilę, po czym znikają. Snapchat jest bardzo przydatnym

Dwadzieścia cztery godziny na dobę
Dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Internet jest obecny z nami cały czas, nawet wtedy, kiedy sami nie logujemy się do sieci, to też tam jesteśmy. Choćby za sprawą naszych znajomych, którzy publikują zdjęcia ze spotkania z nami na popularnych portalach społecznościowych. Nie