Jak działają spamerzy?


Każdy z nas wielokrotnie otrzymuje na swój adres e-mail niechciane i wiadomości reklamowe. Czasami zastanawiamy się, skąd nadawcy takich treści biorą nasze namiary. Obecnie działalność spamerów to niemal samodzielna branża, która prężnie się rozwija, a pracujący w niej ludzie odkrywają coraz to nowe techniki pozyskiwania informacji.
Najpopularniejszą z metod uzyskiwania prywatnych adresów e-mailowych jest skanowanie sieci w ich poszukiwaniu. Informacje handlowe i treści reklamowe zwykle przesyłane są na wszystkie znalezione w ten sposób adresy. Wyszukiwanie potencjalnych odbiorców często jest związane również z prośbą o podanie swojego adresu na rozmaitych stronach internetowych.
Zdarza się, że w treści komunikatu dowiadujemy się, że mamy podać swoje dane, by więcej nie otrzymywać niechcianych wiadomości. Nie ma to jednak nic wspólnego z prawdą. Dość inwazyjną metodą pozyskiwania adresów e-mail jest także przesyłanie w wiadomościach wirusów typu koń trojański.
Dostarczają one nadawcy różnorakich informacji o adresacie, a często także adresów pochodzących z jego książki adresowej.
Naklejki na zamówienie https://booklet.pl/produkty-i-rozwiazania/10-naklejki-na-zamowienie Drukarnia Booklet AVOCADO Grupa Reklamowa s.j.
Przeczytaj również: Jak przygotować się do zdjęcia pantomograficznego?
Przeczytaj również: Korzyści z długotrwałej współpracy z biurem rachunkowym
Przeczytaj również: Czy istnieją ograniczenia wiekowe dla leczenia ortodontycznego?
Polecane artykuły

Snapchat w marketingu online
Snapchat to całkiem nowy kanał społecznościowy, który może okazać się skutecznym narzędziem marketingowym. Ta aplikacja na telefon umożliwia tworzenie „snapów”, czyli zdjęć czy filmików, które widzą inni użytkownicy. Pojawiają się jedynie na chwilę, po czym znikają. Snapchat jest bardzo przydatnym

Dwadzieścia cztery godziny na dobę
Dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Internet jest obecny z nami cały czas, nawet wtedy, kiedy sami nie logujemy się do sieci, to też tam jesteśmy. Choćby za sprawą naszych znajomych, którzy publikują zdjęcia ze spotkania z nami na popularnych portalach społecznościowych. Nie