Naukowiec kochany przez popkulturę


Popkultura najczęściej kojarzona jest z gwiazdami muzycznymi, panującą modą czy wytworami kinematografii. Mogłoby się wydawać, że w jej obszarze wsławić mogą się tylko te osoby, które w swoim życiu są niezaprzeczalnie „pop” – swobodni, odważni i gotowi na eksperymenty.
Okazuje się, że twórcy popkulturowych przekazów takie właśnie cechy przypisują Nikoli Tesli, a co za tym idzie – chętnie wykorzystują jego postać w swoich materiałach. Jest to jeden z nielicznych naukowców, którego postać możemy spotkać naprawdę na wielu polach.
Chętnie wspominany jest zarówno w filmach, jak i serialach czy bajkach. Czasami staje się głównym bohaterem przekazu, innym zaś razem jest zaledwie wspominany, na przykład poprzez pojawienie się wizerunku Tesli na obrazie w domu szalonego naukowca.
Nie sposób pominąć także fakt, że jego postać chętnie wykorzystywana jest też w literaturze. O istnieniu Nikoli Tesli nie zapomnieli również informatycy.
Postać ta nad wyraz często pojawia się w popularnych grach, zarówno tych komputerowych, jak i przeznaczonych na konsolę. Może to oznaczać, że Tesla, wbrew swojemu burzliwemu życiorysowi, stał się swojego rodzaju idolem.
Często pomijany w kwestiach naukowych, okazuje się być istotnym elementem współczesnej popkultury.
bramy rolowane
Przeczytaj również: Jak przygotować się do zdjęcia pantomograficznego?
Przeczytaj również: Korzyści z długotrwałej współpracy z biurem rachunkowym
Przeczytaj również: Czy istnieją ograniczenia wiekowe dla leczenia ortodontycznego?
Polecane artykuły

Snapchat w marketingu online
Snapchat to całkiem nowy kanał społecznościowy, który może okazać się skutecznym narzędziem marketingowym. Ta aplikacja na telefon umożliwia tworzenie „snapów”, czyli zdjęć czy filmików, które widzą inni użytkownicy. Pojawiają się jedynie na chwilę, po czym znikają. Snapchat jest bardzo przydatnym

Dwadzieścia cztery godziny na dobę
Dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Internet jest obecny z nami cały czas, nawet wtedy, kiedy sami nie logujemy się do sieci, to też tam jesteśmy. Choćby za sprawą naszych znajomych, którzy publikują zdjęcia ze spotkania z nami na popularnych portalach społecznościowych. Nie